środa, 12 lipca 2017

[MEISHOKU DETCLEAR] - Bright & Peel Fruit Enzyme Wash powder - recenzja pudru oczyszczającego.

    Lubię kosmetyki oczyszczające. W moich zasobach stanowią one największy procent - oprócz kolorówki.
 Ten wpis poświęcam kolejnemu z nich, który pochodzi tym razem nie z Korei, a z Japonii.
    Mowa o pudrze myjącym - Bright & Peel fruit enzyme powder wash firmy MEISHOKU DetClear.
Puder myjący - to było dla mnie coś nowego. Sam kosmetyk wynalazłam, przeglądając towary na YesStyle.com i zaciekawiła mnie forma kosmetyku oczyszczającego - w pudrze. Bo niby jak puder ma zmywać brud? Ale po kolei...

 Zamawiając kosmetyk dostajemy małą, poręczną buteleczkę, wypełnioną proszkiem/pudrem, o pojemności 75 g.
 Całę opakowanie pokryte jest japońskimi krzaczkami, więc jeśli ktoś nie zna języka - nie ma siły, żeby wiedział o co chodzi :).
Wobec powyższego skorzystam z opisu  japanstore.pl - gdzie możemy ten specyfik nabyć:
"Clear Bright & Peel Fruit Enzyme Powder Wash to łagodny i skuteczny enzymatyczny z enzymem z papai i kwasami owocowymi peeling do twarz japońskiej firmy Meishoku. Peeling w postaci pudru, przeznaczony do codziennej pielęgnacji, do wszystkich rodzajów skóry, również wrażliwej. Oczyszcza bez ryzyka wystąpienia podrażnień. Efektywnie usuwa martwy naskórek, delikatnie oczyszcza cerę, redukuje zaskórniki, zapobiega ich powstawaniu, wygładza powierzchnię skóry i poprawia jej wygląd. W składzie znajduje się między innymi papaina, wyciąg z owoców gruszki, borówki, wyciąg z kory, ekstrakt z trzciny cukrowej, ekstrakt z owoców pomarańczy, cytryny, jabłek, malin, olejek pomarańczowy, kwas jabłkowy. Peeling ma świeży, owocowy zapach. 

Sposób użycia: wsypać na dłonie, dodać parę kropel wody aż powstanie piana, wmasować i spłukać". 
Skład: Corn starch, potassium soap base, myristic acid, sorbitol, papain, PEAR fruit, bilberry fruit extract, bark extract, sugar cane extract, orange fruit extract, lemon fruit extract, sugar maple extract, Apple extract, raspberry extract, orange oil, salicylic acid, Malic acid, tartaric acid, palm oil, silica, water, BG, Cyclodextrin, sucrose, fragrances.


Mamy puder...I co dalej?
Przede wszystkim bardzo uważamy przy otwarciu na drogi oddechowe. Zapach pudru jest egzotyczno-owocowy, ale wystarczy chwila nieuwagi i mocniejsze "niuchnięcie", żeby nabawić się kaszlu. 
 Wychodzę jednak z założenia, że nie wszyscy mają tak durne pomysły, jak ja i po prostu wysypują ów puder w zagłębienie dłoni...Kolejny myk: wcale nie trzeba go dużo sypać, wielkość ziarna groszku w zupełności wystarczy. I delikatnie, bo otwór w buteleczce jest na tyle duży, że łatwo przesadzić. Dodajemy odrobinę wody, pocieramy dłonie wytwarzając pianę i...vóila!! Mamy kosmetyk myjący w formie pianki, którym czyścimy buzię. Zapach egzotyczny zmienia się w bardziej mydlany - czego mi osobiście nieco szkoda. Po spłukaniu wodą w ogóle znika, a nasza twarz jest czyściutka, rozjaśniona i oczyszczona.
 Pianka teoretycznie przeznaczona jest do codziennego oczyszczania twarzy, natomiast- zważywszy, że zawiera kwasy owocowe- ja bym się tak nie rozpędzała. Wystarczy, że stosuję ją raz na dwa dni i spełnia swoją rolę. 


Podsumowując - bardzo ciekawy produkt, stosunkowo tani i bardzo wydajny.


Opakowanie: 10/10 
Skład:              8/10 (coś mi ten olej palmowy średnio pasuje...) .
Zapach:           7/10 (delikatny, żałuję, że zmienia nutę zapachową po spienieniu)
Działanie:       oczyszcza i wygładza skórę
Cena:           66 zł japanstore, 58,50 zł - berdever, od 21,80 zł (+ kw) - rakuten global market, od 11 $ na yesstyle